Sport.pl

Biedniejsze Grand Prix. Polacy nie mają sponsorów

Czy czasy, kiedy fani w Toruniu, Lesznie czy Bydgoszczy świętowali sukcesy krajowych zawodników się skończyły?
Coraz większe znaczenie w żużlu - szczególnie w GP mają silniki - a te zależą od możliwości finansowych zawodników. Polacy są w coraz gorszej sytuacji. "Przegląd Sportowy" zauważa ciekawe zjawisko. Polskie firmy chętnie sponsorują obcokrajowców, ale nie krajowych liderów - Tomasza Golloba i Jarosława Hampela.

I tak w trakcie ostatniego GP w Nowej Zelandii Jason Crump miał na sobie m.in. reklamy firm z Rzeszowa oraz Wałbrzycha. Greg Hancock prezentował m.in. logo Tauronu, który jest sponsorem klubu z Tarnowa.

Obcokrajowcy zyskują, a Polacy tracą. Tomasz Gollob nie jest już sponsorowany przez firmę Sopro - bardzo widoczną w ostatnich latach na jego strojach. Sponsora stracił też Hampel. Bardzo eksponowana dzięki niemu była marka Exide, która reklamowała się m.in. poprzez tzw. menedżera żużlowego, własną witrynę internetową oraz dziesiątki reklam również na Motoarenie. Teraz definitywnie z tego zrezygnowała.

Więcej o: