Sport.pl

Roman Karkosik: - Żużlowcy chcieli podwyżek. Dostali

Właściciel toruńskiego klubu marzy o tym, by klub wychował mistrza świata, bo to będzie oznaczało dla Unibaksu oszczędności w kontrakcie.
M.in. o tym Karkosik mówi w Pulsie Biznesu Weekend. To magazyn przeznaczony dla prenumeratorów Pulsu Biznesu.

Cytowany przez PB Karkosik nieraz zaskakuje.

Twierdzi np., że mecze żużla są jedynymi, które ogląda. Według PB Karkosik twierdzi, iż... sportu specjalnie nie lubi.

Dlaczego więc Karkosik zajął się sponsorowaniem toruńskiego żużla?

Jest właścicielem drużyny od 2006 r. Należący do niego Unibax to podstawa budżetu klubu, który sięga 10 mln zł. Dlaczego przez ligę nie reklamuje się np. Boryszew lub Alchemia, a Unibax? Karkosik tłumaczy, że "to jego prywatna inicjatywa".

Według niego zajął się sponsorowaniem klubu żużlowego ze względu na dziennikarzy, którzy apelowali o pomoc KS Toruń, kiedy stowarzyszenie było w długach. - Nie mogłem odmówić. Żużel to sport, w którym duże znaczenie mają emocje, adrenalina, rywalizacja. Te same emocje towarzyszą też inwestycjom giełdowym - mówi w Pulsie Biznesu Weekend.

Magazyn zauważa, że "brak zainteresowania [sportem - red. gazeta.pl] to tylko pozory", a im dłużej trwa rozmowa, tym bardziej widać, że żużel Karkosikowi jest bliski. Właściciel klubu bez problemu mówi o wynikach zespołu i składzie drużyny. Wspomina m.in. o niedawnej sytuacji, gdy zawodnicy wahali się, czy podpisać w Toruniu kontrakty. Podpisali - i to kilkuletnie - bo Karkosik sam zaczął z nimi negocjować. - Ostatnio domagali się podwyżek i to ja negocjowałem. Niewielkie, ale dostali - twierdzi.

Według Pulsu Biznesu - i jego nieoficjalnych informacji - Unibax to jedyny klub, który pod względem finansów jest "nad kreską". Karkosik marzy o tym, by Unibax wychował mistrza świata - Puls Biznesu twierdzi, że "w mgnieniu oka potrafi to przeliczyć na oszczędności w kontrakcie".

Cały artykuł w serwisie Pulsu Biznesu

Co stałoby się z żużlem w Toruniu, gdyby nie decyzja Karkosika?
Więcej o: