Ząbik bez megasmutku i megaradości. Forma? "Jest nieźle"

Czy fatalny występ w sparingu przeciwko Polonii Bydgoszcz w Toruniu to sygnał, że Karol Ząbik nie poradzi sobie z rywalizacją w ENEA Ekstralidze?
Torunianin w sobotnim spotkaniu jeździł źle - pasywnie, chwilami z trudem pokonując łuki. Nawet mniej znani zawodnicy radzili sobie z tym znacznie płynniej. Problemem Ząbika był też sprzęt - znacznie wolniejszy niż mają konkurenci.

Jak na swoje wyniki w sparingach z Polonią patrzy Ząbik? W serwisie Sportowefakty mówi: - Nie patrzę na to, ile punktów zdobywam. W sobotę tyło tylko jeden. Dzień później już dużo więcej. Ale to jakby sprawa drugorzędna. Chodzi mi o to, że dobrze czuję się na motocyklu. Miałem, jakby nie patrzeć, 2,5 roku przerwy od profesjonalnego ścigania. Nie liczę zeszłorocznego meczu w Zielonej Górze, bo to był pojedynczy epizod. Po tak długiej przerwie i tak jest nieźle.

Ząbik twierdzi, że "zmienił podejście do sportu i życia". - Nie stawiam sobie wygórowanych żądań czy celów. Nie zamierzam popadać w skrajne emocje, czyli megaradość, bądź megasmutek - mówi.

Więcej o rywalizacji w regionie w toruńskim dziale Sport.pl

Jeden z koszmarnych wypadków Ząbika, które miały wpływ na rozwój jego kariery:



Czy Karol Ząbik będzie jeszcze jeździł na żużlu tak, jak w okresie, gdy został mistrzem świata juniorów?