Sport.pl

Irlandzcy fani wizytują Toruń przed Euro 2012

Upewniają się m.in., że hipermarkety zamówią dodatkowe skrzynki piwa, a puby wydłużą godziny otwarcia w dni meczów
Wysłannicy fanklubu reprezentacji Irlandii Ybig.ie przylecieli we wtorek do Gdańska. Dziś wylatują z Poznania. Właśnie w tych dwóch miastach ich zespół zagra mecze grupowe czerwcowych mistrzostw Europy w piłce nożnej. Wpadli też do Torunia, który leży w połowie drogi między stadionami (ok. 150 km od obu) i nadaje się na tanią bazę.

Steven Krijger i Alan Clarke (pierwszy kieruje irlandzkim pubem w Amsterdamie, drugi firmą autokarową w Irlandii) jeździli po Polsce taksówkami. - Chcieliśmy wynająć samochód, ale kosztował 250 euro za dwa dni. Tymczasem za trasę z Gdańska do Torunia zapłaciliśmy 400 zł. Spodziewam się, że na Euro też dużo ludzi będzie podróżować po Polsce w ten sposób, bo co ta suma - 100 euro np. na cztery osoby? - mówi Krijger.

- Szczerze mówiąc, zniechęciliśmy się do publicznego transportu w Europie. Przed laty graliśmy w Bratysławie, a parę dni później w Pradze. Postawiliśmy na pociąg, ale był tak pełny, że wielu się nie zmieściło, ledwo zdążyliśmy na mecz - opowiada Clarke, który był już na mistrzostwach świata w Korei i Japonii w 2002 r.

Dlatego fanklub wynajął na Euro 2012 autokary, które w dniu meczu zawiozą chętnych z Torunia do Gdańska lub Poznania, a w nocy przywiozą ich z powrotem. Polskie firmy albo nie odpowiadały na maile, albo dyktowały ceny z kosmosu (np. 1,6 tys. euro za dwa dni), więc Irlandczycy dogadali się z przewoźnikami z Litwy. Zamówili cztery pojazdy, szukają jeszcze dwóch-trzech. Za każdy zapłacą 4-5 tys. euro za 10 dni. Teraz przyjechali do Polski m.in. po to, by załatwić parkingi. - Poza tym chcieliśmy po prostu zobaczyć miasta, poszukać fajnych miejsc, upewnić się, że w dni meczów puby będą otwarte dłużej. Wiesz, Irlandczycy naprawdę lubią wypić. Kiedy o 3-4 w nocy wrócimy po meczu do Torunia, uderzymy do knajp - śmieje się Krijger. - Zaglądamy też do marketów, bo w przeszłości podczas mistrzostw zdarzało się, że w lokalnych sklepach brakowało piwa. Dlatego zamawiamy dla nas dodatkowe skrzynki.

W 205-tysięcznym Toruniu można spodziewać się nawet 3 tys. gości z zielonej wyspy. Krijger opiera te szacunki na liczbie rezerwacji w hotelach, hostelach i polach campingowych w mieście i okolicy oraz chętnych na autokary. Jak mówi, ok. 70-75 proc. kibiców to mężczyźni, ale niektórzy zabierają ze sobą całe rodziny. Wielu przyjedzie na swoją pierwszą piłkarską imprezę, inni to prawdziwi weterani - jak wujek Krijgera, który był już na Euro'88 w RFN.

Do Torunia zachęca m.in. blog mieszkającego tu od 9 lat Glenna Standisha, native speakera z Nowej Zelandii, który poleca miejscowe hotele, knajpy i restauracje, ale wielu kibiców upatrzyło go sobie jeszcze przed losowaniem grup. - Mamy już doświadczenia z poprzednich imprez, więc odpowiednio wcześnie wytypowaliśmy kilka miast między arenami Euro, w zależności od tego, do jakiej grupy trafimy - tłumaczy Clarke.

Członkowie fanklubu brali pod uwagę nie tylko odległość do stadionów, ale też ceny, możliwości dojazdu (Toruń leży przy autostradzie A1) i uroki Starówki (jest wpisana na listę UNESCO). Ich szybka akcja sprawiła, że niektóre toruńskie hostele zostały zabukowane już kilka godzin po losowaniu, zanim jeszcze zdążyły podnieść ceny.

Irlandczycy, którzy trafili do grupy z Włochami, Hiszpanami i Chorwatami, monitorują też noclegi na Ukrainie, ale na razie nic nie zarezerwowali. Jeśli zajmą pierwsze miejsce, zagrają w Doniecku, drugie - w Kijowie. - Wierzymy w awans, ale widać, że na Ukrainie jest o wiele więcej wolnych miejsc. Nie powinno być problemu z noclegiem - mówi Krijger.

Fanów z wysp najbardziej przeraża polski zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych. - Mam nadzieję, że nie będzie zbyt restrykcyjnie egzekwowany. Przyjeżdżamy po to, by się bawić. Nie jesteśmy jak Anglicy: uwielbiamy śpiewać, krzyczeć, ale nie pamiętam, byśmy gdziekolwiek rozrabiali. Po tym, co zobaczyłem, spodziewam się naprawdę udanego wyjazdu: macie piękne miasta, przyjaznych ludzi. Fajnie będzie pójść do knajpy i kibicować wspólnie z wami Polakom - zapowiada Krijger.

Przegonili Muchę z Narodowego - gorące newsy przed Euro w Polsce >>


Więcej o: