Elmedin Omanić - prawie Polak. Kolejny rok u nas

Elmedin Omanić słynie z temperamentu.

Elmedin Omanić słynie z temperamentu. (Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta)

To będzie kolejny Sylwester, który trener koszykarek Energi Elmedin Omanić spędzi pracując w Polsce. Szkoleniowiec z Bośni mieszka tu od pięciu lat. W Toruniu czuje się jak w domu. Choć z każdym kolejnym rokiem ma coraz większe szanse na drugie obywatelstwo, na razie nie złożył podania.
Elmedin Omanic do Polski przyjechał w 2005 roku. Bośniak sezon wcześniej prowadził drużynę koszykarek Żeleznicara Sajajewo, z którą wywalczył mistrzostwo kraju. Miał za sobą także prowadzenie kadry narodowej. Bardzo szybko został traktowany jako jeden z najbardziej perspektywicznych szkoleniowców na Bałkanach.

8 czerwca 2005 r. podpisał kontrakt z Wisłą/ Can Pack Kraków. Pod Wawelem pokazał się z dobrej strony - w każdym ze swoich dwóch sezonów w klubie zdobywał złoty medal polskiej ligi. Przerwał w ten sposób dominację klubu z Gdyni. Zanim Bośniak zaczął pracować w Polsce, to właśnie ekipa Lotosu osiem razy z rzędu wygrywała rozgrywki ligowe.

Kraków to jedyne miasto poza Toruniem, w którym Omanic jest mile przyjmowany. Za każdym razem kiedy Energa gra pod Wawelem, kibice owacjami witają Bośniaka i wywieszają transparenty z miłymi hasłami w ojczystym języku 44-letniego szkoleniowca. Tam gdzie pracował - lub pracuje - traktowany jest jak fachowiec. W innych miastach budzi kontrowersje.

Po upuszczeniu Krakowa Omanić wrócił do swojego kraju, gdzie ponownie zdobył tytuł mistrzowski z Żeleznicarem. W czerwcu w 2008 roku zdecydował się na kontrakt w Polsce. Zbiegło się to z planami rozwoju klubu w Toruniu. Omanić podpisał kontrakt z Energą zastępując na stanowisku trenera Piotra Błajeta.

W Enerdze Bośniak pracuje już czwarty sezon. Największy sukces osiągnął w 2010 roku kiedy z toruńskim zespołem zdobył brązowy medal po walce z CCC Polkowice.

To jedyny krążek zdobyty przez koszykarki Energi w historii gry w ekstraklasie. Omanić rozpoczynając pracę w Toruniu nie wyobrażał sobie rozłąki z najbliższymi. Dlatego cały czas mieszka na Pomorzu z żoną i dziećmi. Cała rodzina znakomicie czuje się mieście. Małżonka Omanicia pracuje w szkole, dzieci też uczą się w Toruniu. Wszyscy znakomicie potrafią mówić po polsku. Najmłodszy syn w rodzinie Omaniciów urodził się w naszym mieście. - Można powiedzieć, że to już nasz dom - mówi o Toruniu szkoleniowiec Energi.

Trener torunianek może już ubiegać się o kartę stałego pobytu w naszym kraju. Na razie Omanic nie wystąpił o przyznanie mu polskiego obywatelstwa.

- To już decyzja "Eda". My chcemy, by został w Toruniu jak najdłużej. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego pracy i zaangażowania. Wciąż marzymy o stworzeniu szkółki koszykarskiej w naszym mieście - powiedział prezes toruńskich koszykarek Maciej Krystek. - Jakiś czas temu mówiło się nawet, że Omanić może objąć reprezentację polskich koszykarek. Nie było oficjalnej propozycji, ale wymieniano go w gronie potencjalnych kandydatów. To też świadczy o tym, że jego umiejętności są cenione bardzo wysoko - przyznaje szef toruńskiego klubu.

Ostatecznie trenerem reprezentacji został Jacek Winnicki na co dzień prowadzący zespół PGE Turowa Zgorzelec grającego w Tauron Basket Lidze.

Zobacz także
  • Jelena Maksimović (z piłką) Już wiadomo, kto wzmocni zespół koszykarek Energi