Sport.pl

Unibax - jedyny idealny klub w ekstralidze

Toruński klub przeszedł weryfikację i jako jedyny klub Enea Speedway Ekstraligi otrzymał bezwarunkową licencję na przyszły sezon. Unibax nie ma problemów. Za to konkurencja boryka się z różnorodnymi
Unibax uznawany jest za klub bez problemów finansowych, stabilny finansowo, a stadion, na którym rozgrywa mecze nie budzi zastrzeżeń.

Podobnie - według klubowych deklaracji - wygląda sytuacja w innych żużlowych miastach. Władze ekstraligi są jednak innego zdania. Tylko toruński klub otrzymał zgodę na starty w przyszłym sezonie bez jakichkolwiek uwag.

Już wcześniej szef torunian Wojciech Stępniewski był pewny, że Unibax przejdzie weryfikację bez problemów. - Nie mamy wirtualnego budżetu, nie podpisujemy umów, których nie jesteśmy w stanie wypełnić. Pracujemy na to, by Unibax był wiarygodny - mówi jego szef. Wątpliwości nie brakuje w przypadku konkurentów Unibaksu. Wszyscy muszą poczekać na bezwarunkowe licencje. Dlaczego w przeciwieństwie do torunian mieli problemy ze spełnieniem wymogów stawianych przez zespół oceniający wiarygodność i przygotowanie klubów?

Problemy są przeróżne. Rywale toruńskiego klubu miewają długi, nie spełniają wymogów regulaminowych, nie mają prawa do użytkowania miejskiego stadionu. Nawet taki detal jak specjalna studzienka może być problemem w uzyskaniu zezwolenia na organizację meczów ekstraligi.

W przypadku zespołów lubuskich kłopoty wiążą się właśnie ze stadionami.

Falubaz Zielona Góra nie ma zezwolenia na użytkowanie stadionu. - Nie mogliśmy się doprosić od miasta umowy bądź pozwolenia, dlatego wniosek musieliśmy złożyć bez tego dokumentu. Umowę już mamy, ale skonstruowana jest tak, że nie możemy jej zaakceptować. Mamy czas do połowy marca. Jeśli nie uzupełnimy dokumentacji, nie wystartujemy w ekstralidze. Może władzom miasta właśnie o to chodzi - mówi szef klubu Robert Dowhan.

W Gorzowie, według prezesa Stali Władysława Komarnickiego, problem jest błahy. - To jeden zwykły, drobny, nic nie znaczący szczegół. W związku z tym, że w Gorzowie mamy międzynarodowe imprezy, procedura światowa nakazuje, żeby na stadionie znajdowała się studzienka do utylizacji wody po umyciu motocykla. Jest to więc bzdet nic nie znaczący, drobiazg, wręcz superpierdoła.

Wracająca do elity bydgoska Polonia dostała licencję warunkową, bo nie jest jeszcze udziałowcem spółki Speedway Ekstraliga. Gdy zostanie zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym, jej status się zmieni. W takiej samej sytuacji jest gdański Lotos - również beniaminek rozgrywek. Dla obu klubów dołączenie do SE wiąże się z wydatkami - muszą kupić 33 akcje spółki. Każda kosztuje tysiąc zł.

Z kolei w Rzeszowie klub miał problem ze stadionem. Trwa na nim budowa jednej z trybun oraz remont kolejnej - to wykluczyło możliwość uzyskania licencji takiej, jaką ma Unibax.

Na razie jedynym klubem w ekstralidze, któremu odmówiono w ogóle przyznania licencji jest częstochowski Włókniarz. Klub nie spłacił do 6. grudnia swoich długów. W środowisku mówi się że będzie starał się o przedłużenie terminu spłaty zobowiązań wobec swoich żużlowców do 15. Stycznia. Jest jednak pewny tego, że w przyszłym roku będzie walczyć w Enea Speedway Ekstralidze - przedłużył kontrakt ze swoim liderem, Grigorijem Łagutą.

Współpraca: cek, mpa, ml

Więcej o: