Koszykarze zadziwiają. Gwiazdy ligi pokonane!

Wygrany przez torunian koszykarski hit I ligi z kandydatem do awansu, Rosą Radom, pokazał na czym polega największy atut Polskiego Cukru / SIDEn. To drużyna, prawdziwy zespół. Kolektyw wygrał w niedzielne popołudnie z teoretycznie świetnymi indywidualnościami
Akurat indywidualności w zespole z Radomia - przed sezonem traktowanym jako główny kandydat do awansu do Tauron Basket Ligi - są wyjątkowo ciekawe.

Hubert Radke nad wieloma środkowymi ma przewagę sprytu, siły, nawet talentu ofensywnego, w który kiedyś wątpiono we Włocławku - gdy grał dla Anwilu. Doświadczenie z najlepszej ligi - i to ogromne - ma Marcin Kosiński. Kiedyś, gdy występował jako Iwo Kitzinger podczas meczu gwiazd ekstraklasy pokonał w konkursie rzutów z dystansu Andrzeja Plutę. Skrzydłowy Rosy Paweł Wiekiera w najlepszym czasie swojej kariery był asem wrocławskiego Śląska - w Eurolidze okazywał się jednym z najlepszych strzelców za trzy punkty.

Radomianie mieli w Toruniu indywidualności, ale - w porównaniu do gospodarzy - nie mieli drużyny. Najlepiej widać było to w sytuacji, gdy podczas jednej z akcji 210-centymetrowego Radke próbował kryć gracz niższy od niego o głowę. Mimo to center Rosy podania się nie doczekał.

Zespołowa, pomysłowa gra była za to atutem Polskiego Cukru / SIDEn. Torunianie prowadzili pewnie, utrzymywali kilkunastopunktową przewagę, nie zostawiali gościom złudzeń.

Kiedy gracze Rosy odrabiali straty, torunianie zatrzymywali ich precyzją swoich akcji. Tak było m.in. w czwartej kwarcie, kiedy w ważnym momencie trzy świetne zagrania - asysty i rzuty - zaliczył pod rząd znakomity w ataku w niedzielę Żytko (7 asyst przy zaledwie 2 stratach). Kolejny raz akcje gospodarzy prowadził bez zarzutu. Na dodatek coraz lepiej robi to również jego zmiennik Artur Gliszczyński. W niedzielę obaj niewysocy obrońcy - żaden nie ma 180 cm - grali sporo razem, co pozwalało przyspieszać akcje w ofensywie.

Jednak torunianie wygrali przede wszystkim dlatego, że do minimum ograniczyli możliwości liderów Rosy.

Radke zdobywał punkty zwykle po dobitkach lub rzutach za 1 punkt - z gry oddał zaledwie sześć prób. Wynikało to m.in. z tego, że rzadko dostawał od swoich partnerów precyzyjne podania. Katorżniczą pracę wykonał przy jego pilnowaniu Tomasz Lipiński. W pierwszej kwarcie kapitan PC / SIDEn znakomicie wyprzedzał centra Rosy. Nie było widać różnicy w fizycznej przewadze na korzyść Radke - różnicę centymetrów Lipiński nadrabiał szybkością i sprytem.

Wyraźnie sfrustrowany w Toruniu był Kosiński. Kiedy próbował pilnować torunian okazywał się od nich wolniejszy. W ataku gospodarze grali tak, jakby byli w stanie przewidzieć każdy jego ruch. Ktokolwiek pilnował byłego reprezentanta Polski, wygrywał ten pojedynek. Kosiński oddał w meczu tylko trzy rzuty, miał trzy straty, w 21 minut popełnił pięć fauli. Po ostatnim, wyraźnie zirytowany zawołał do komisarza zawodów, czy ten widział, jak pracują sędziowie.

Największym wygranym w niedzielę był trener torunian. Grzegorz Sowiński i jego niedzielny vis-a-vis, Piotr Ignatowicz, mają podobne życiorysy. Kiedyś byli niezłymi ligowcami, później obaj grali w zachodniej Europie. Teraz w Polsce zajęli się pracą trenerską. Nieoficjalny pojedynek Sowiński wygrał. Polski Cukier / SIDEn był świetnie przygotowany taktycznie, a grę radomian odczytywał bez problemów. To, jak wiele torunianie wiedzą o grze rywali pokazało kilka akcji, w których gospodarze nieprzypadkowo stali na linii podań przeciwników. Ci wręcz oddawali im piłki prosto w ręce.

W ataku gospodarzom nie przeszkadzało nic. Kiedy gracze Rosy kryli indywidualnie, Sowiński tak ustawiał zespół, by wykorzystać przewagę poszczególnych zawodników. Kiedy przeciwnicy bronili swój kosz tzw. strefą, torunianie też potrafili ją kilka razy rozbić w różnorodny sposób.

Torunianie wygrali piąty z rzędu mecz w swojej hali i z bilansem 6-1 mają trzeci wynik w I lidze. Lepsze od nich są tylko zespoły Sokoła Łańcut i Startu Gdynia. Oba mają bilans 7-1. W środę torunianie w wyjazdowym meczu zagrają w Jeleniej Górze - ich rywalem będzie Focus Mall Sudety.



Wynik meczu

PC / SIDEn - Rosa 76:63

Kwarty: 17:15, 20:16, 19:12, 20:20

PC / SIDEn: Jarecki 19 (3), Żytko 16 (2), Lipiński 12 (3), Lewandowski 9 (1), Przybyszewski 3 oraz Gliszczyński 10 (2), Kwiatkowski 7, Tlałka 0, Kobus 0, Pagacz 0.

najwięcej dla Rosy: Wiekiera 12 (3), Donigiewicz 11, Radke 10 (1), Kardaś 10.