Sport.pl

Trener koszykarek - nie aniołek, a czy diabeł?

?Gazeta Lubuska? oryginalnie opisuje sobotni mecz koszykarek Energi Toruń z AZS Gorzów. Wskazuje, jak bardzo w zwycięstwie gorzowiankom pomogło zachowanie Elmedina Omanicia, szkoleniowca Energi.
Spotkanie skończyło się wynikiem 61:63 dla akademiczek. Trener Energi Elmedin Omanić został wyrzucony z hali za dwa przewinienia techniczne - na dodatek zbluzgał sędziów meczu, co zostało odnotowane w protokole. "Gazeta Lubuska" pisze o nim i rywalizacji zawodniczek z Torunia i Gorzowa:

"Jeśli komuś brakuje adrenaliny, to koniecznie musi choć raz zobaczyć w Toruniu mecz Energi z gorzowiankami. W sobotę znów były wielkie emocje i tradycyjnie jeszcze większe nerwy.

Taki gorący pojedynek jest z reguły tylko raz w sezonie. Gdy w Grodzie Kopernika pojawia się nasza drużyna, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ciśnienia nie wytrzymują zawodniczki, kilku miejscowych kibiców, czasami arbitrzy. O dziwo, nawet zegary, które notorycznie się psują. Największy diabeł wstępuje jednak w serbskiego (to błąd, Omanić jest Bośniakiem - red. GW) trenera Energi. Ileż to już razy dawał o sobie znać jego bałkański temperament. Dwa dni temu Elmedin Omanić potwierdził, że aniołkiem nie jest. Znów się gotował i miał pretensje. Ostatnio uchodziło mu to na sucho, ale teraz nie dotrwał do końca spotkania. W kluczowym momencie otrzymał dwa przewinienia techniczne, czym osłabił swój zespół, a naszym częściowo ułatwił zadanie".



Jakie są opinie kibiców Energi? Czy Omanić miał prawo do irytacji? Cze jego nerwowość pomaga czy przeszkadza zawodniczkom z Torunia? Czekamy na opinie w e-mailach do redakcji (redakcja@torun.agora.pl) oraz na naszym forum internetowym.

Więcej o: