Trener koszykarzy Anwilu bez obaw o pracę

Nawet jeśli Anwil Włocławek przegra dzisiejszy mecz z Treflem Sopot, posada jego trenera Emira Mutapcicia będzie niezagrożona. To hit kolejki w Tauron Basket Lidze.
Mecz między zespołami, które planują w tym sezonie detronizację mistrza Polski Asseco Prokomu Gdynia to także inauguracja nowego sezonu na Kujawach.

Włocławianie są w trudnej sytuacji. Teoretycznie mieli wysoko wygrać pierwsze wyjazdowe spotkanie - z Łódzkim Klubem Sportowym. Porażka - sensacyjna, zaskakująca - spowodowała, że zaczęto spekulacje, czy pracę w Anwilu może stracić trener zespołu, Emir Mutapcić.

Szkoleniowiec, który przejął drużynę w połowie ub. sezonu - po zwolnieniu trenera Igora Griszczuka - podkreślał wtedy, że chciałby mieć możliwość zbudowania zespołu od podstaw. Miał być autorski, wymyślony właśnie przez Mutapcicia. Takim jest Anwil z tego sezonu.

W dzisiejszym meczu z naszpikowanym reprezentantami Polski Treflem Anwil nie będzie faworytem, co widać m.in. w kursach wystawianych przez bukmacherów.

Siłą sopocian jest przede wszystkim gra obwodowych. Oprócz znakomitego Łukasza Koszarka atutami Trefla są też dwaj zawodnicy, którzy koszykarskie początki kariery mieli w Toruniu - Adam Waczyński i mający znakomity początek sezonu Łukasz Wiśniewski. Ten po dwóch spotkaniach TBL ma średnią ponad 15 punktów na mecz - to jeden z najlepszych wyników w lidze. Trefl może mieć za to kłopot z powstrzymaniem pod koszem centra Anwilu Corsley'a Edwardsa.

Początek meczu we Włocławku o g. 16. Można go obejrzeć w internecie na stronie plk.pl