Sport.pl

Magiczne KSM już znane. Unibax ma problem

To najbardziej analizowane liczby w polskiej ekstralidze. Ogłoszono listę zawodniczych średnich meczowych na podstawie której budowane będą zespoły - m.in. toruński Unibax.
Sporo o jego potencjalnym ustawieniu już wiadomo. Zakładając, że w drużynie będą Ryan Sullivan (śr. KSM 9,37), Chris Holder (8,46), Adrian Miedziński (7,89) i Emil Pulczyński (3,65) oraz - jak chciałby prezes klubu Wojciech Stępniewski - Darcy Ward (7,90), KSM zespołu osiąga 37,27.

Do granicy 41 punktów pozostaje niewielki margines pozwalający na zatrudnienie niezbyt klasowego żużlowca. Sporo w środowisku klubowym mówi się o nietypowym rozwiązaniu - np. ściągnięciu do Unibaksu jego wychowanka Mateusza Lampkowskiego, który ostatnio jeździł w I lidze.

Według niektórych trenerów ma ciągle niemały potencjał, który umożliwiałby mu zdobywanie przynajmniej kilku punktów na torze w Toruniu pod warunkiem, że mógłby liczyć na dobry sprzęt. Taką inwestycję - w braci Emila i Kamila Pulczyńskich - Unibax już zrobił przed sezonem. Opłaciło się, bo obaj bracia mieli wyścigi, w których toczyli wyrównane pojedynki nawet z zawodnikami z Grand Prix.

Wiele przy budowaniu składu będzie zależało od decyzji Warda, który formalnie został już przedstawiony jako zawodnik przyszłorocznego cyklu Grand Prix, co przekreśla jego szanse na jazdę dla Unibaksu. Australijczyk wcześniej twierdził, że priorytetowo traktuje kontrakt z toruńskim klubem. Podkreślał też, że jest zbyt młody, by ścigać się już teraz w żużlowym Grand Prix.

Czy Unibax powinien negocjować z Holtą?
Więcej o: