Sport.pl

Nastoletnie koszykarki zaskakują ligowe rywalki

Dziś pierwszy raz w sezonie w ligowym meczu w Toruniu zagrają koszykarki Energi. Jest spora szansa na to, że na parkiecie znów będą zaledwie 14-letnie zawodniczki, które trener Elmedin Omanić widzi w rolach rezerwowych.
Rozgrywki w Ford Germaz Ekstraklasie rozpoczęły się w sobotę. Energa na inaugurację pewnie wygrała w Poznaniu z AZS INEA 74:53. Ważniejszy od końcowego wyniku był debiut trzech młodych zawodniczek w toruńskim zespole.

- Jeśli wynik będzie się dla nas dobrze układał, wpuszczę najmłodsze koszykarki na parkiet. Są po to w składzie, by mogły grać, a nie oglądać mecze - mówił jeszcze przed meczem w Poznaniu trener Energi Elmedin Omanic.

Kiedy toruński zespół wygrywał już różnicą niemal 20 punktów, na parkiet weszły 14-letnie Roksana Płonka i Kaja Darnikowska oraz rok starsza Kinga Kowalska. Jeszcze przed sezonem przedstawiciele toruńskiego klubu zapowiadali, że niedoświadczone koszykarki mają mieć w zespole coraz większe znaczenie. One same przyznawały, że obawiają się nieco realiów zawodowej koszykówki. Przede wszystkim ze względów fizycznych. I Płonka i Darnikowska podkreślały, że mogą mieć problemy ze sprostaniem silniejszym przeciwniczkom.

Efekty ich gry w Poznaniu były niezłe. Kowalska statystycznie niczym się nie wyróżniła, Płonka zanotowała jedną zbiórkę. Darnikowska bardzo zaskoczyła. Córka byłego koszykarza AZS Elany Toruń Jarosława Darnikowskiego na parkiecie spędziła ponad siedem minut i zdobyła w tym czasie cztery punkty. Wykorzystała jeden z rzutów wolnych i trafiła jedyny rzut z dystansu.

- Cieszy mnie to. Jako przedstawiciel Polskiego Związku Koszykówki jestem mile zaskoczony obecnością w składzie tak młodych zawodniczek w Toruniu. Okazuje się, że nawet 14-letnie koszykarki mogą z powodzeniem występować na parkietach ekstraklasy - mówił prezes Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet Wiesław Zych. - Może za Toruniem pójdą inne ośrodki i też postawią na młodzież, która jest przyszłością sportu? Może dzięki temu coraz więcej dziewczynek zacznie uprawiać tę dyscyplinę sportu? - zastanawiał się były sędzia.

Dzisiaj w Toruniu młode koszykarki będą miały szansę pokazać się miejscowym kibicom. Rywalem Energi jest Tęcza Leszno, która wydaje się być teoretycznie słabszym zespołem od gospodyń.

W przypadku korzystnego rezultatu Omanic prawdopodobnie skorzysta z okazji, by wystawić nastolatki chociaż na kilka minut. Bałkański szkoleniowiec jest zwolennikiem tego, by jak najczęściej dawać szansę młodym koszykarkom.

Darnikowska i Płonka jak na swój wiek są bardzo wysokie i mają 182 i 180 cm. Kowalska, która gra na pozycji rozgrywającej jest niższa. Ma 165 cm.

W barwach Energi będzie miała okazję do debiutu Bridgette Michell, której tzw. list czystości z poprzedniego klubu - dokument uprawniający do gry - miał zostać przesłany wczoraj. Działacze zgłosili już Amerykankę do rozgrywek w Ford Germaz Ekstraklasie i jeśli wszystkie formalności zostaną dopełnione, będzie dzisiaj na parkiecie. Zabraknie na nim za to Moniki Krawiec, która przeszła operację kolana i do sportu wróci dopiero w nowym roku.

Początek meczu w hali przy ul. Grunwaldziej o godz. 19. Bilety w cenie 15 zł normalny, 7 zł ulgowy

Więcej o: