Czy 14-latka da radę w koszykarskiej ekstraklasie?

Czternastolatka, tak jak w szalonych na punkcie koszykówki Bałkanach, może zacząć treningi z zespołem seniorek - uznał trener toruńskiej Energi. Efekt: zespół będzie miał dwie najmłodsze zawodniczki ekstraklasy.
Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie są w stanie w niej grać przez 40 czy nawet 20 minut. Chodzi o to, by już teraz nabywały doświadczenia, rozwijały się na miarę swoich możliwości - mówi o Kai Darnikowskiej i Roksanie Płonce dyrektor toruńskiego klubu Krystyna Bazińska.

Energa zdecydowała się na rozwiązanie bez precedensu w miejskiej koszykówce - w rozpoczynającym się jesienią sezonie w jej składzie będą dwie 14-latki. - Najmłodsze zawodniczki w lidze - z dumą mówi Bazińska.

Skąd pomysł na to, by w regularnych treningach pierwszej drużyny i na jej mecze po całym kraju jeździły tak młode koszykarki? Bazińska: - W naszym kraju uważa się, że jeśli ktoś ma 23 lata, jest młodą obiecującą zawodniczką. My stwierdziliśmy, że są państwa, w których nawet 16-latki występują w Eurolidze. Zobaczymy jak zniosą trudy zajęć, treningi, obozy. Dziewczyny podjęły wyzwanie. I to - co trzeba podkreślić - duże wyzwanie. Chcemy na nie stawiać, są toruniankami "od zawsze".

Bazińska przyznała, że to także krok w kierunku stworzenia w przyszłości jeszcze jednego klubu, który byłby I-ligową filią ekstraklasowej Energi. - Jest pomysł, by w takiej drużynie występowały tylko zawodniczki z naszego miasta. Oczywiście pod warunkiem, że klub będzie stać na to, by stworzyć jeszcze jeden zespół - mówi Bazińska.

Same koszykarki przyznały, że z jednej strony perspektywa treningów i gry w Enerdze je intryguje, ale z drugiej - budzi obawy.

Kaja Darnikowska, córka byłego zawodnika toruńskiego AZS Elany Jarosława Darnikowskiego: - Byłam zaskoczona, kiedy pojawiła się możliwość dołączenia do zespołu Energi, ale cieszyłam się, iż będę mogła współpracować z takim trenerem jak Elmedin Omanić. Trochę się obawiam czy podołam, ale mamy otrzymać wsparcie, więc dlaczego nie spróbować? Wpływ na to, że zajęłam się koszykówką mieli rodzice.

Roksana Płonka: - Chcę trenować i uczyć się koszykówki od lepszych. Owszem, stresuję się, jednak mam nadzieję, że trener Omanić będzie dla nas wyrozumiały. Obawiam się treningów, tego że nie dam rady fizycznie.

Energa nadal ma zamiar szukać młodych talentów. Klub obserwuje kolejną koszykarkę, która może związać się z drużyną ekstraklasową, a według Bazińskiej Omanic już "upatrzył 12-letnią koszykarkę, która zapowiada się na świetnego gracza". W jej przypadku klub jeszcze chce poczekać z transferem.

Toruński klub liczy na to, że inwestycja w młodzież się opłaci tak, jak w przypadku Emilii Tłumak.

Skrzydłowa Energi dziś jest jedną z jej liderek i czołową polską zawodniczką ekstraklasy. Debiutowała w lidze jako koszykarka niewiele starsza od Płonki i Darnikowskiej. Kiedy Tłumak - jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Lamparska - wyszła pierwszy raz na parkiet w najwyższej klasie rozgrywkowej, miała zaledwie 15 lat i 36 dni. W ub. sezonie najmłodsza zawodniczek, która grała w Ford Germaz Ekstraklasie miała 16 lat.

Bazińska przyznaje, że największym zwolennikiem odważnego rozwiązania był trener Omanić. Doświadczony szkoleniowiec pochodzi z Bośni - właśnie na Bałkanach najchętniej stawia się na młode, nastoletnie koszykarki.



Czekamy na opinie

Czy 14-letnie zawodniczki są w stanie podołać treningom i grze w ekstraklasie? Najciekawsze opinie czytelników opublikujemy. E-mail: redakcja@torun.agora.pl

Więcej o: